21-08-2014, 14:00
Problem w tym, kiedy przestanie być.
Cytat:Ćwierć wieku temu zabrakło zapewne sformułowania długoterminowej strategii dla współżycia z Rosją. Zachód zadowolił się „rozbiciem” Związku Radzieckiego i zajął się, i to niekonsekwentnie, inkorporowaniem oderwanych peryferii. Niekonsekwentnie, bo do czasu „Partnerstwa wschodniego” w jakimś sensie „zapomniano” o Ukrainie, Białorusi, Mołdawii, Gruzji... Ale przede wszystkim zapomniano o Rosji. Pokonany przeciwnik z jednej strony był lekceważony i sprowadzany do roli surowcowego zagłębia, z drugiej, niesłusznie traktowany jak sukcesor supermocarstwa i obdarzany szczególnymi uprawnieniami, szczególnie we własnej strefie wpływów.
Nikt nie pokusił się o to, by wpłynąć na przebudowę rosyjskiego społeczeństwa. Nie sformułowano pomysłu na zbliżenie Rosji do „Zachodu”. Nie wspierano powstawania małych i średnich firm, co owocowałoby powstawaniem klasy średniej, zawierano kontrakty superkoncernów z oligarchami. Zamiast budować demokrację, tworzono warunki do rządów oligarchii.


