02-09-2016, 8:34
Powtórzę z cała cierpliwością: będący prywatna tam osobą ubrał się tak jak parę tysięcy innych uczestników mszy św. Gdybym zdążył tam dotrzeć i wejść (co było wątpliwe,bo na wejściu bili), to byłbym w dżinsach i t-shircie, bo tak ubrany podróżowałem. A siedziałbym obok Niego.


