29-08-2016, 18:00
Poszedł tam nieoficjalnie jak widać, więc może uznał że tak może pójść ubrany. Nie posłuchał po prostu kogoś mądrzejszego, np. swojej żony, która mu by doradziła, że dawnemu liderowi opozycji antykomunistycznej nie wypada wchodzić na pogrzeb "Inki" tak ubranym, bo media to odrazu odnotują. Wałęsa po prostu nie wie co robi, to mu się zaczęło gdzieś w tym czasie jak zaczął pić z Kiszczakiem i zostawał prezydentem. Wałęsa niestety uwierzył, że jest geniuszem i wielkim mężem stanu.


