25-08-2016, 19:01
Na walizkach akurat się nie znam,oprócz tych tekturowych z którymi ponoć dziadek zjeździł pół Europy.
I pomyśleć,że takie kity potrafili ludziom bez protestu wciskać.
Znam się za to na sakwach i workach transportowych.Jak się wrzuci taki do wody z całą zawartością i jeszcze przez pół godziny posłuży za koło ratunkowe,znaczy,że jest dobry.A jak przy okazji zawartosć nie zamoknie to już ideał.
I pomyśleć,że takie kity potrafili ludziom bez protestu wciskać.
Znam się za to na sakwach i workach transportowych.Jak się wrzuci taki do wody z całą zawartością i jeszcze przez pół godziny posłuży za koło ratunkowe,znaczy,że jest dobry.A jak przy okazji zawartosć nie zamoknie to już ideał.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


