12-08-2016, 13:16
Moim zdaniem, ludzie idący na pielgrzymkę, kierują się jedną z trzech rzeczy co wymieniłeś, czyli "własnej potrzebie odmiany".
A dokładniej chcą odpokutować grzechy lub idą w intencji, że pielgrzymka pomoże w cudownym uzdrowieniu.
Są ludzie, co twierdzą że cudownie uzdrowili po pielgrzymce ale ja w to nie wierzę i uważam, że to nie pielgrzymka pomogła
lecz zwykły przypadek lub też ogromna własna chęć wyleczenia się. Można siłą woli się ozdrowieć i niekoniecznie potrzebna
jest w tym celu pielgrzymka ale jak ktoś w to mocno wierzy, to jak ma to komuś pomóc, niech tak robi.
Ważne, że pomoże.
A dokładniej chcą odpokutować grzechy lub idą w intencji, że pielgrzymka pomoże w cudownym uzdrowieniu.
Są ludzie, co twierdzą że cudownie uzdrowili po pielgrzymce ale ja w to nie wierzę i uważam, że to nie pielgrzymka pomogła
lecz zwykły przypadek lub też ogromna własna chęć wyleczenia się. Można siłą woli się ozdrowieć i niekoniecznie potrzebna
jest w tym celu pielgrzymka ale jak ktoś w to mocno wierzy, to jak ma to komuś pomóc, niech tak robi.

Ważne, że pomoże.


