29-06-2016, 21:10
(25-01-2016, 1:14 )Nebo napisał(a): O ile kojarzę to wg Biblii każdy odpowiada wyłącznie za siebie, więc karanie całych pokoleń ze względów na przodków mija się z celem.
Tu dodałabym jeszcze, że w takim razie GRZESZ, grzesz ile chcesz ale jak będziesz grzeszył z premedytacją, to kara Ciebie
nie ominie, bez względu na to, czy jesteś karany za grzechy praojców czy obecne, własne grzechy.
Bo i tak zostaniesz osądzony za własne grzechy a jak chodzi o grzech Adama i Ewy, to chodzi tylko o grzech pierworodny
a nie o takie, które czynisz na co dzień.
Gdzie widzisz w ogóle aby Bóg kogokolwiek karał?
Bóg nie karze, bo jest miłością. Kiedyś karał, bo nie było ustalonych praw.


