Cierpienia.... -
Lenovo - 22-10-2015
Czy Bóg sprowadza na nas cierpienia?
Niektórzy uważają, że wszystko, co się dzieje, wynika z woli Bożej. Wierzą zatem, że Bóg powoduje cierpienia.
Kiedy na przykład dochodzi do klęsk żywiołowych, uznają je za Boży sposób karania grzeszników.
Czy podzielacie ten sposób myślenia? Co o tym sądzicie?
RE: Cierpienia.... -
ro_bot - 22-10-2015
Tak.
O tym jakby traktuje rozdział trzeci Genesis.
W Nowym Testamencie też coś pisał któryś z Ewangelistów o nadstawianiu policzka,ale już nie chcę mi się szukać.
RE: Cierpienia.... -
hogan - 22-10-2015
(22-10-2015, 12:08 )Lenovo napisał(a): Czy Bóg sprowadza na nas cierpienia?
Niektórzy uważają, że wszystko, co się dzieje, wynika z woli Bożej. Wierzą zatem, że Bóg powoduje cierpienia.
Kiedy na przykład dochodzi do klęsk żywiołowych, uznają je za Boży sposób karania grzeszników.
Czy podzielacie ten sposób myślenia? Co o tym sądzicie?
Cierpienia na ziemi są powodowane przez Szatana a nie przez Boga ale w pewnym sensie, można napisać, że przez Boga, bo
światem rządzi Szatan, jakby Bóg tego systemu rzeczy.
RE: Cierpienia.... -
Filip - 24-10-2015
Mysle, że dla rozpoznania tu można kierować się zasadą: po owocach ich poznacie. Gdy Bóg zsyła cierpienie, to powinny z tego wyniknąć dobre rzeczy. Często jest to okazja, żeby ludzie wykazali dobrą wole i pomogli w niedoli czy chorobie.
RE: Cierpienia.... -
hogan - 24-10-2015
Tylko, że Bóg kocha ludzi i jest Miłością, nigdy nie zesłałby na ludzi cierpień

Kiedyś tak, bo chodziło o zło żeby nie zawładnęło wszystkim, bo wtedy Szatan jeszcze nie sprawował
władzy nad światem.
RE: Cierpienia.... -
ro_bot - 24-10-2015
Nie ma potrzeby wybielania Boga,który miałby wyręczać się w zadawaniu cierpienia Szatanem.
Cierpienie jest wielką wartością uniwersalną,niezależnie od światopoglądu.
Myślę,że Bóg czy natura poprzez cierpienie fizyczne czy psychiczne pozwala człowiekowi zrozumieć co jest dla niego dobre a co złe.
Gdybym nie czuł bólu podczas choroby,nie przyszła by mi do głowy myśl o szukaniu lekarstwa,pomocy i umarłbym przez banalne zapalenie ucha srodkowego czy zakażenie drobnej rany.
Gdybym nie cierpiał po stracie kogoś bliskiego,nie próbował bym chronić kogoś innego przed tym samym,zostając w końcu sam bez żadnej ewentualnej pomocy.
Trochę egoistycznie podszedłem w porównaniu z Filipem,ale taka jest nasza natura niezbędna do przetrwania.
RE: Cierpienia.... -
hogan - 24-10-2015
Jak patrzeć na to w sposób NIE BIBLIJNY, to masz jak najbardziej rację ale Bóg nie chce aby ludzie cierpieli.
A więc jest różnica w jaki sposób na to patrzymy, czyli czy z punktu samej natury czy przez wiarę.
Bóg obiecał przywrócić ziemię taką, jaką mieli Adami Ewa a tam nie będzie chorób, śmieci i cierpienia.
Nie potrzebne więc będzie rozpoznawanie bólu, czy raczej szukania przyczyny przez ból.
RE: Cierpienia.... -
ro_bot - 24-10-2015
Póki co,jednak płacz jest pierwszym głosem człowieka a jęk ostatnim pożegnaniem.
W odniesieniu do Biblii,jedno co przychodzi mi do głowy to cierpienie jest wystawieniem człowieka na próbę jak w Księdze Hioba.
Co do cierpienia Jezusa Chrystusa nie wiem czy to ten temat,ponieważ nawet nie wszyscy chrześcijanie uważają Go za Boga a człowieka.
RE: Cierpienia.... - Adamm - 24-10-2015
Ja tam uważam że najprościej to Pana Boba obwinić za wszystkie cierpienia i potknięcia a nie bawić się w poszukiwanie winnych.
W sumie jest Szefem...
RE: Cierpienia.... -
mysz - 24-10-2015
he, he...chętnie obwiniłabym Pana Boba za wszystkie nieszczęścia i kataklizmy...tylko nie znam takiego...to jakiś nowy szef? :lol: