29-06-2016, 20:51
Filipku, znasz werset z Biblii, mówiący o tym, że bałwochwalcy, cudzołożnicy, samobójcy i inni, nie odziedziczą królestwa Bożego?
Tam jest mowa o ziemi i zmartwychwstaniu a więc samobójcy nie zmartwychwstaną, bo Bóg życie uważa za święte i On tylko
jest Bogiem życia i śmierci, czyli tylko On może dać życie i odebrać. Tak jest według Biblii a napisałam na wstępie, że opieram
się tylko na Biblii a nie na przykład na religiach.
Oczywiście, nie nam jest osądzać, kto zmartwychwstanie a kto nie ale tacy co targnęli na swoje życie, raczej nie zmartwychwstaną.
Może tylko niektóre wyjątki o których wspomina Robocik, tacy co mieli coś z psychiką nie tak. Psychicznie chorzy z pewnością
zmartwychwstaną, nawet jak byli to mordercy ale tu też Bóg osądzi, kto był psychicznie chory a kto zdrowy.
Judasz był w pełni zdrów na umyśle, bo tylko taki człowiek mógłby wykonać zadanie od Boga.
Ja tylko nie mogę pojąć dlaczego Bóg, pozwolił aby Judasz się powiesił. Jak się już Nim posłużył, to przynajmniej niechby mógł
liczyć na wybaczenie i zmartwychwstanie a teraz, jest wiadomo, że nie zmartwychwstanie.
Dodatkowo, w Biblii mowa jest o tych co zmartwychwstaną i będzie ich jak piasku w garści a więc nie wiadomo ilu ale z pewnością
bardzo dużo, jednakże nie wszyscy, bo inaczej, w Biblii byłoby napisane, że nie jak "piasku w garści", ale że wszyscy "jak umarli, tak
też zmartwychwstaną" a o tym w Biblii nie ma.
Robociku, to akurat ja rozumiem, że my ludzie, myślimy zbyt przyziemnymi kryteriami i nie potrafimy pojąć tego, że dzisiejsze
życie, to tylko jakby wstęp przed lepszym co czeka wiernych.
Bóg tak na to nie patrzy i jednostki i całe rzesze, nie są ważne. Tzn. są ważne aby pokazać różne sprawy dla innych, aby inni
mieli przykłady ale tak naprawdę, my się dziś nie liczymy, bo Bóg wie, że czeka nas coś o wiele lepszego, stąd nasze niezrozumienie
kwestii potępienia jednych a wysławiania drugich.
Odnośnie dwóch ostatnich Twoich zdań, to Bóg wie czy robisz źle z premedytacją, aby później pokazać, że umiesz być prawy, czy
może robisz źle nie zdając sobie z tego sprawy bo zbłądziłeś. W tym pierwszym przypadku, nie ma nikt szans na zmartwychwstanie, bo
Bóg zna nasze pobudki i nasze serca ale masz rację, że to wszystko nie trzyma się kupy, bo dlaczego, skoro Bogu zależy na tym
aby ludzie byli dobrzy, bogobojni, sprawiedliwi, itd., to dlaczego wystawił nas na takie próby, nie dając nam od razu raju na ziemi.
No tak, dał ale Oni zgreszyli, to po co dał możliwość odnalezienia drogi do grzechu albo po co stworzył grzech, bo przecież
wszystko pochodzi od Boga a więc grzech też musiał Bóg stworzyć, mimo tego, że człowiek ma wolną wolę, to jednak ktoś
ten grzech zrobił a jak jest przyjęte, że Bóg wszystko stworzył, to odpowiedź nasuwa się sama.
Tam jest mowa o ziemi i zmartwychwstaniu a więc samobójcy nie zmartwychwstaną, bo Bóg życie uważa za święte i On tylko
jest Bogiem życia i śmierci, czyli tylko On może dać życie i odebrać. Tak jest według Biblii a napisałam na wstępie, że opieram
się tylko na Biblii a nie na przykład na religiach.
Oczywiście, nie nam jest osądzać, kto zmartwychwstanie a kto nie ale tacy co targnęli na swoje życie, raczej nie zmartwychwstaną.
Może tylko niektóre wyjątki o których wspomina Robocik, tacy co mieli coś z psychiką nie tak. Psychicznie chorzy z pewnością
zmartwychwstaną, nawet jak byli to mordercy ale tu też Bóg osądzi, kto był psychicznie chory a kto zdrowy.
Judasz był w pełni zdrów na umyśle, bo tylko taki człowiek mógłby wykonać zadanie od Boga.
Ja tylko nie mogę pojąć dlaczego Bóg, pozwolił aby Judasz się powiesił. Jak się już Nim posłużył, to przynajmniej niechby mógł
liczyć na wybaczenie i zmartwychwstanie a teraz, jest wiadomo, że nie zmartwychwstanie.
Dodatkowo, w Biblii mowa jest o tych co zmartwychwstaną i będzie ich jak piasku w garści a więc nie wiadomo ilu ale z pewnością
bardzo dużo, jednakże nie wszyscy, bo inaczej, w Biblii byłoby napisane, że nie jak "piasku w garści", ale że wszyscy "jak umarli, tak
też zmartwychwstaną" a o tym w Biblii nie ma.
Robociku, to akurat ja rozumiem, że my ludzie, myślimy zbyt przyziemnymi kryteriami i nie potrafimy pojąć tego, że dzisiejsze
życie, to tylko jakby wstęp przed lepszym co czeka wiernych.
Bóg tak na to nie patrzy i jednostki i całe rzesze, nie są ważne. Tzn. są ważne aby pokazać różne sprawy dla innych, aby inni
mieli przykłady ale tak naprawdę, my się dziś nie liczymy, bo Bóg wie, że czeka nas coś o wiele lepszego, stąd nasze niezrozumienie
kwestii potępienia jednych a wysławiania drugich.
Odnośnie dwóch ostatnich Twoich zdań, to Bóg wie czy robisz źle z premedytacją, aby później pokazać, że umiesz być prawy, czy
może robisz źle nie zdając sobie z tego sprawy bo zbłądziłeś. W tym pierwszym przypadku, nie ma nikt szans na zmartwychwstanie, bo
Bóg zna nasze pobudki i nasze serca ale masz rację, że to wszystko nie trzyma się kupy, bo dlaczego, skoro Bogu zależy na tym
aby ludzie byli dobrzy, bogobojni, sprawiedliwi, itd., to dlaczego wystawił nas na takie próby, nie dając nam od razu raju na ziemi.
No tak, dał ale Oni zgreszyli, to po co dał możliwość odnalezienia drogi do grzechu albo po co stworzył grzech, bo przecież
wszystko pochodzi od Boga a więc grzech też musiał Bóg stworzyć, mimo tego, że człowiek ma wolną wolę, to jednak ktoś
ten grzech zrobił a jak jest przyjęte, że Bóg wszystko stworzył, to odpowiedź nasuwa się sama.


