30-05-2016, 18:06
(30-05-2016, 0:43 )ro_bot napisał(a): Kiedyś przy grillu goniłem doga z kiełbasą,żeby go poczęstować.Uciekał jak przed ogniem.
Okazało się,że jego pan poprosił wcześniej znajomego o oduczenie przyjmowania jedzenia od obcych.
Ów z jednej ręki podał mu przysmak a drugą solidnie zdzielił z plaskacza.
Pies cały dzień nie wyszedł spod łóżka,ale jedzenie od obcych musiało mieć dla niego od tego zdarzenia smak piołuna.
Brutalne,ale skuteczne.
Najlepszy sposób żeby wychować sobie agresywnego psa wariata.


