11-05-2016, 0:18
(10-05-2016, 23:49 )rewind napisał(a): Najlepiej unikac-kazdy powie.pewnie,ale nie zawsze sie da.
jak przejsc przez sytuacje stresowa tak,zeby jak najmniej tego stresu sie nalykac?
tabletki, wódka, itp. odpadaja,bo trzeba byc sprawnym, prowadzic auto-pracowac.
Mozna jakos "przestawic klapke" w glowie?
Trudno dać jakąś radę.
Mnie mobilizuje, szybciej działam, reaguję.
Efekty po długotrwałym stresie to czasem ogromne zmęczenie.
Każda ręka ze sto kilo waży.
Dobrze robi, o ile był czas zmęczenie fizyczne , kiedyś książka o wartkiej fabule.
Obecnie borykam się z długotrwałym stresem, głównie w nocy. Uważam że organizm się uodparnia.
Gorzej sobie radzę ze smutkiem, stanami depresyjnymi. No może gorzej radziłem sobie, teraz jakoś znajduję metodę, albo metoda mnie.
Nie mogę być bierny i bezczynny. Dla mnie jest to destrukcyjne okropnie.


