26-04-2016, 8:43
No to ja mam chyba tutaj najbardziej liczne rodzeństwo, bo 2 braci i siostrę. Tak się złozyło, że rodzilismy sie co 2 lata. Najstarsza jest siostra, mieszka obecnie w Dallas. Starszy brat pojechał gdzieś w Polskę, nawet nie wiem dokładnie gdzie, teraz podobno okolice Warszawy i z nim mam najsłabszy kontakt. Najmłodszy brat jest ksiedzem katolickim - jezuitą. Nasze stosunki z nim i siostrą, są przyjacielskie, ale bez przesady z narzucaniem się. Od kilku lat wybieram się do siostry, namawiam najmłodszego brata na wspolny wyjazd, ale on nie znosi Stanów i ich kultury, gdzie siostra troche tym przesiaknęła, bo jest tam ładne kilkanaście lat. Mi to nie przeszkadza, każdy ma swoje życie przecież, nawet lubie sobie z siostrą porozmawiac np. ostatnio o Trampie. Główna przeszkodą wyjazdu jest oczywiscie kasa, no nie są to tanie rzeczy i brak czasu, bo jesli jechać to pasowałoby na kilka tygodni min ze 3.
Ale jestem dobrej nadziei i wczesniej czy później się wybiorę.
Ale jestem dobrej nadziei i wczesniej czy później się wybiorę.
Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst


