25-04-2016, 23:16
Jak o mnie chodzi, to chyba masz rację. Działam w ten sposób, że jak coś mam do kogoś, to raz
a porządnie wygarnę i temat zamykam i wracam do codzienności jakby nic się nie stało, czyli
nie jestem z tych zawistnych, jednakże jak ktoś nagminnie mnie niesprawiedliwie obraża, to
jak można zapomnieć?
a porządnie wygarnę i temat zamykam i wracam do codzienności jakby nic się nie stało, czyli
nie jestem z tych zawistnych, jednakże jak ktoś nagminnie mnie niesprawiedliwie obraża, to
jak można zapomnieć?


