28-03-2016, 12:26
Daj spokój, gdzie ja tu będę sobie głowę zawracała takimi ławkami, przecież schody to też problem a jakoś musiałabym
na taką ławkę wejść.
Od dziecka nie cierpię gotowanej marchewki, bo uważam to za zbyteczny korzeń z ziemi, który nie ma żadnych
wartości po ugotowaniu i smakuje jak coś rozgotowanego bezsmakowego. Surową jak najbardziej zjem w każdej postaci
na taką ławkę wejść.

Od dziecka nie cierpię gotowanej marchewki, bo uważam to za zbyteczny korzeń z ziemi, który nie ma żadnych
wartości po ugotowaniu i smakuje jak coś rozgotowanego bezsmakowego. Surową jak najbardziej zjem w każdej postaci


