27-03-2016, 12:49
Wychodzi jednak na to, że różnie to wychodzi z tą "miarą" co wspomniałeś Robociku, bo podam Ci jeden przykład.
Siły mam dużo ale od kilku lat, mam lęk wysokości(dawniej skakałam na bungee i nie nie miałam z tym problemu, teraz
problemem jest nawet dać krok na schodach albo wejść na niziutki stołek), także więc sił mi nigdy nie braknie ale
może być sytuacja, która nas przerasta, jak mój lęk wysokości.
Nie potrafię stanąć na niskim stołku aby umyć okna ale jednak(i tu dowód na to, że siły nie zawsze są ważne), jak
zawezmę się, to stanę. Fakt, że nogi drżą, świat wiruje a ja mam uczucie, że zaraz zwymiotuję albo też zemdleję, to
trzymam się twardo ramy okiennej, staram się nie myśleć o tym, że na czymś stoję i szoruję okna.
Jak ktoś w takiej sytuacji, powiedziałby abym zamknęła oczy(nawet na kilka sekund), to runęłabym na podłogę
jak długa. Ale jak widzisz, pokonałam lęk wysokości i chyba mogę ten przypadek zaliczyć do jednej z moich
trudności, które mimo niemożliwości wykonania- wykonałam.
Siły mam dużo ale od kilku lat, mam lęk wysokości(dawniej skakałam na bungee i nie nie miałam z tym problemu, teraz
problemem jest nawet dać krok na schodach albo wejść na niziutki stołek), także więc sił mi nigdy nie braknie ale
może być sytuacja, która nas przerasta, jak mój lęk wysokości.
Nie potrafię stanąć na niskim stołku aby umyć okna ale jednak(i tu dowód na to, że siły nie zawsze są ważne), jak
zawezmę się, to stanę. Fakt, że nogi drżą, świat wiruje a ja mam uczucie, że zaraz zwymiotuję albo też zemdleję, to
trzymam się twardo ramy okiennej, staram się nie myśleć o tym, że na czymś stoję i szoruję okna.
Jak ktoś w takiej sytuacji, powiedziałby abym zamknęła oczy(nawet na kilka sekund), to runęłabym na podłogę
jak długa. Ale jak widzisz, pokonałam lęk wysokości i chyba mogę ten przypadek zaliczyć do jednej z moich
trudności, które mimo niemożliwości wykonania- wykonałam.


