17-03-2016, 0:41
(16-03-2016, 10:54 )ro_bot napisał(a): Zwiedzawszy dziś lokalną filię sieci dyskontu nETTO zauważyłem cebulkę dymkę do sadzenia za 1,25 PLN.Trzeba wziąć,pomyślałem.Cena dobra i wygląda ładnie.
Przy kasie naliczyli 5,25.Pytanie o różnicę w cenie między półką a kasą skwitowano życzliwym uśmiechem.Jakiś pracownik musiał odnieść ją zpowrotem.
Nie chodzi o te cztery złote,tylko dlaczego mieszkam w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w(cenzura)jak to śpiewali Strachy na Lachy?
A może wszędzie to już norma?
Możliwe że się pomylili.
Ja raz kupiłem sobie kawę w Małpie albo w innej Żabce. Ide do domu otwieram, a ona już była otwarta bo była zdarta folia.
Raz kupiłem smalec w supermarkecie a w środku były włosy łonowe.


