07-02-2016, 19:27
oj tam, oj tam... :wink: ale dzięki 
Mnie początkowo też trafiało ale dopingował mnie syn, który zaliczał po 5000, gdy ja zaczynałam. Powoli zaczęło mnie wciągać, a potem juz jakoś poszło
Miałam wtedy sporo problemów ze sobą, wiec to była dobra terapia i odskocznia od codzienności. Tutaj nie ma aż tak dużo części - 1270, a to mój najlepszy rezultat
Mam już parę ciekawych obrazków, wiec niedługo znów cos zacznę

Mnie początkowo też trafiało ale dopingował mnie syn, który zaliczał po 5000, gdy ja zaczynałam. Powoli zaczęło mnie wciągać, a potem juz jakoś poszło
Miałam wtedy sporo problemów ze sobą, wiec to była dobra terapia i odskocznia od codzienności. Tutaj nie ma aż tak dużo części - 1270, a to mój najlepszy rezultat
Mam już parę ciekawych obrazków, wiec niedługo znów cos zacznę


