22-01-2016, 12:52
Krab w smaku, prawie to samo co rak a więc jak dla mnie, nic nowego bo w młodych latach, zajadałam się rakami
na ful... i trzeba sobie wyobrazić, ile ich musiało być, skoro mięso z nich jest tylko ze szczypiec i grzbietu, dosłownie
naparstek. :lol:
A więc raki łowiliśmy całymi workami w czasie przypływu przy tamie, podstawialiśmy worki i same się pakowały.
na ful... i trzeba sobie wyobrazić, ile ich musiało być, skoro mięso z nich jest tylko ze szczypiec i grzbietu, dosłownie
naparstek. :lol:
A więc raki łowiliśmy całymi workami w czasie przypływu przy tamie, podstawialiśmy worki i same się pakowały.


