15-01-2016, 20:07
Znalazlam czworo przyjaciól wśród moich współpracowników. Są to dwa małżeństwa. Przyjaźnimy się już dokladnie 40 lat.
Mamy podobne poglądy na sprawy religii, polityki, podobnie oceniamy różne wydarzenia, nikt nikomu w pracy świni nie podłożył.....a z pewną Lidką to nawet podobają się nam te same obrazy i te same szmatki. Dzięki temu nie ma powodów do znacznej różnicy zdań i niczego ponurego nie mamy w pamięci na swój temat. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że zarowno panie, jak i panowie są moimi przyjaciółmi.
Nigdy nie mialam jednego jedynego przyjaciela - mężczyzny, powiernika, jeżeli już, to tę Łidkę.
Nie mówię, że nie wierzę, ale chyba są marne szanse na damsko-męską przyjaźń bez podtekstów.
Mamy podobne poglądy na sprawy religii, polityki, podobnie oceniamy różne wydarzenia, nikt nikomu w pracy świni nie podłożył.....a z pewną Lidką to nawet podobają się nam te same obrazy i te same szmatki. Dzięki temu nie ma powodów do znacznej różnicy zdań i niczego ponurego nie mamy w pamięci na swój temat. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że zarowno panie, jak i panowie są moimi przyjaciółmi.
Nigdy nie mialam jednego jedynego przyjaciela - mężczyzny, powiernika, jeżeli już, to tę Łidkę.
Nie mówię, że nie wierzę, ale chyba są marne szanse na damsko-męską przyjaźń bez podtekstów.
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>


