15-01-2016, 13:56
Cytat:Nie ma metody stu- procentowej na to aby pies przestał łowić, tropić i polować, o zabijaniu nie wspomnę.Popatrz, a po tym incydencie z kaczkami i internowaniem nasz Nikodem już nigdy nie zapolował.
Masz rację, że jak pies tropi to przestaje reagować na cokolwiek.
Gdy gonil sarnę albo zająca, to nie słyszal wolania, wygrażania itp.
Wracał po godzinie czy dwóch tak zmachany i zmęczony, ze tylko pić i leżeć.

Nikodem znalazł inne obiekty do polowania , ponieważ gdy chałupa stała wcześniej kilka lat nieużywana – w budynku gospodarczym zamieszkały szczury. Tu nie było przeciwwskazań. Widziałam, jak szczury defilowały złośliwie w biały dzień po belkach nad jego głową na tyle wysoko, ze Nikodem nie mógł ich dosięgnąć. Szczury były wyjątkowo bezczelne.
Widzialam, jak latem wyżeraly kaszę z mięsem z psiej miski stojącej na podwórku. Nikodem zrozumial slowo szczur. Wystarczylo cichym głosem powiedzieć w kuchni „szczurek w misce”, a pies czołgał się kilkanaście metrów z brzuchem po ziemi, warował by w dogodnym momencie wykonać błyskawiczny skok. Po krótkiej walce pies biegł do rzeki i zażywał kąpieli, a mąż zakopywał szczura, którym pies się już nie interesował. Ta kąpiel należała do rytuału polowań.
W końcu szczury doceniły przeciwnika i przestały być obecne, może wyniosły się.
cdn....
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>


