08-01-2016, 10:06
(07-01-2016, 23:43 )hogan napisał(a): Filipku, to że kościół tak uważa, to nie znaczy, że tak było. Dla mnie jest to, przystosowanie się do z góryHogan u Ciebie akuratnie to co mówi Kościół chrześcijański powoduje automatyczną negację. A ludziom wierzysz, oby tylko nie byli to "kościelni" np świadkom jehowy.
narzuconych reguł. Ja tak nie umiem i wolę wierzyć nie ludziom a samemu Bogu.![]()
(07-01-2016, 23:43 )hogan napisał(a): I tu nasuwa mi się odpowiedź: On się nami bawi, tak jak ja tymi plastelinowymi ludzikami.Widzisz w tym wszystkim chaos i bezsens, bo porządek całej tej układance nadaje jedna osoba Jezus Chrystus. Bóg pokazuje czego mu brakowało, z takiego naszego ludzkiego poziomu. Kiedy ludzie są najbardziej nieszczęsliwi? Najbardziej nieszczęśliwi ludzie, to ludzie samotni, niepotrafiący kochać, albo niekochani.
Robię z nimi co chcę, daję zasady według których mają żyć a jak któryś się nie podporządkuje, to
pstryknę w niego, tak jak pstrykają w żołnierzyki na polu bitwy, czy pionki na szachownicy.
Widzę w tym wszystkim chaos i bezsens.
Bóg przez Jezusa nam się oddaje, kocha nas i też chce naszej miłości i oddania. To tak jak w małżeństwie co z tego że kochamy, oddajemy się, a osoba kochana jest niedojrzała. marudzi, oszukuje itd
Tutaj przypomina się scena z Piotrem, gdy Jezus pyta Piotra czy ty mnie kochasz? Kościół chrześcijański nazywa człowieka dzieckiem bozym. Dziecko ze swojej natury niedojrzałe, musi sie wszystkiego nauczyć. Gdy nauczy się kochać stanie sie kimś dorosłym. My ludzie jesteśmy niestety w procesie dojrzewania, uczenia się, często się buntujemy jak to czynią nastolatkowie. Mówimy jak Hogan, przecież my jesteśmy dorosli, nie potrzebujemy zasad, ktoś się nami bawi, zamiast dać wolną rękę.
Zatem odpowiedź wydaje sie taka, że Bóg stworzył świat z potrzeby miłości. To taka sama potrzeba jak człowieka bojącego się samotności.
Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst


