06-01-2016, 19:20
Myszko, w Biblii nie ma ich imion ale w apokryfach są wymieni jako: Malchus, Caspar i Fidizarda.
W tradycji syryjskiej spotykamy imiona: Kagpha, Badalilma i Badadakharida; w etiopskiej: Ator, Sater i Paratoras. Dla Greków byli to: Apellicon, Amerim i Serakin. W mistycznych wizjach Anny Katarzyny Emmerich: Menzor, Sair, Teokenon. Mieszkańcy Mediolanu nadali im imiona: Rustico, Eleuterio i Dionigio. Na mozaice pochodzącej bazyliki Sant’Apollinare Nuovo w Rawennie z VI w. widzimy po raz pierwszy imiona: Kacper, Melchior i Baltazar, które są najbardziej rozpowszechnione.
I jak już, to nie mędrcy, tylko Biblia mówi o magoi – czyli uczonych, zwłaszcza tych badających ruchy planet i gwiazd.
Natomiast co do nazywania ich królami, to źródłem przypisania im godności królewskiej była prawdopodobnie interpretacja słów Psalmu 72,10-11: „Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie, wszystkie narody będą mu służyły”. Werset ten kojarzył się pierwszym chrześcijanom z wizytą Mędrów.
Jednak nawet jeśli nie byli królami, na pewno byli zamożni. Kadzidło i mirra, ofiarowane obok złota, były wówczas niezmiernie drogie...
To prawda. Przybysze musieli należeć do ludzi majętnych. Na pewno posiadali wysoki status społeczny i należeli do elity. Mirrę, czyli aromatyczną żywicę z rzadkich drzew, palili w swoich pałacach jedynie najbogatsi ludzie.
W sumie więc mieszkańcy Betlejem mogli wziąć egzotycznych cudzoziemców za królów?
Mogli sprawiać takie wrażenie. Najprawdopodobniej zresztą wyruszyli w podróż ze służbą, a ich bogactwo rzucało się w oczy.
A co możemy powiedzieć o ojczyźnie Mędrców. Z jakiego byli narodu?
Mateusz używa nazwy „Wschód” na określenie, skąd przybyli cudzoziemcy. W tamtych czasach przez Wschód rozumiano cały obszar na wschód od rzeki Jordan - a więc Arabię, Babilonię, Persję. Święty Justyn i Tertulian wskazywali na Arabię ze względu na charakter przyniesionych przez nich darów. W ormiańskiej „Ewangelii Dzieciństwa” czytamy o Gasparze, królu Indii, Baltazarze, królu Arabów, i Melkonie, królu Persów. Żywa jest także tradycja, że jeden z nich był Murzynem. Jednak najbardziej prawdopodobnym miejscem pochodzenia tajemniczych przybyszów ze Wschodu jest Persja, a więc tereny dzisiejszego Iranu. Wiele wskazuje na to, że mędrcy pochodzili z kasty perskich kapłanów wyznających zaratustrianizm. Propozycje dotyczące na przykład wschodnich terenów Palestyny należy odrzucić jako mało prawdopodobne, tak samo jak wskazywaną przez wspomnianych wcześniej Ojców Kościoła Arabię czy Etiopię. Perskie pochodzenia Mędrów wspiera dodatkowo fakt, że w religii zaratustriańskiej obecna była wiara w narodziny postaci noszącej tytuł Saroszjanta - w staroperskim „ten, który przyniesie dobro”.
W ewangelii Mateusza czytamy o Magach ze Wschodu i późniejszej ucieczce Rodziny do Egiptu.
Natomiast wcześniej, w Mt 2:7 czytamy, że Herod „przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy”.
W tradycji syryjskiej spotykamy imiona: Kagpha, Badalilma i Badadakharida; w etiopskiej: Ator, Sater i Paratoras. Dla Greków byli to: Apellicon, Amerim i Serakin. W mistycznych wizjach Anny Katarzyny Emmerich: Menzor, Sair, Teokenon. Mieszkańcy Mediolanu nadali im imiona: Rustico, Eleuterio i Dionigio. Na mozaice pochodzącej bazyliki Sant’Apollinare Nuovo w Rawennie z VI w. widzimy po raz pierwszy imiona: Kacper, Melchior i Baltazar, które są najbardziej rozpowszechnione.
I jak już, to nie mędrcy, tylko Biblia mówi o magoi – czyli uczonych, zwłaszcza tych badających ruchy planet i gwiazd.
Natomiast co do nazywania ich królami, to źródłem przypisania im godności królewskiej była prawdopodobnie interpretacja słów Psalmu 72,10-11: „Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie, wszystkie narody będą mu służyły”. Werset ten kojarzył się pierwszym chrześcijanom z wizytą Mędrów.
Jednak nawet jeśli nie byli królami, na pewno byli zamożni. Kadzidło i mirra, ofiarowane obok złota, były wówczas niezmiernie drogie...
To prawda. Przybysze musieli należeć do ludzi majętnych. Na pewno posiadali wysoki status społeczny i należeli do elity. Mirrę, czyli aromatyczną żywicę z rzadkich drzew, palili w swoich pałacach jedynie najbogatsi ludzie.
W sumie więc mieszkańcy Betlejem mogli wziąć egzotycznych cudzoziemców za królów?
Mogli sprawiać takie wrażenie. Najprawdopodobniej zresztą wyruszyli w podróż ze służbą, a ich bogactwo rzucało się w oczy.
A co możemy powiedzieć o ojczyźnie Mędrców. Z jakiego byli narodu?
Mateusz używa nazwy „Wschód” na określenie, skąd przybyli cudzoziemcy. W tamtych czasach przez Wschód rozumiano cały obszar na wschód od rzeki Jordan - a więc Arabię, Babilonię, Persję. Święty Justyn i Tertulian wskazywali na Arabię ze względu na charakter przyniesionych przez nich darów. W ormiańskiej „Ewangelii Dzieciństwa” czytamy o Gasparze, królu Indii, Baltazarze, królu Arabów, i Melkonie, królu Persów. Żywa jest także tradycja, że jeden z nich był Murzynem. Jednak najbardziej prawdopodobnym miejscem pochodzenia tajemniczych przybyszów ze Wschodu jest Persja, a więc tereny dzisiejszego Iranu. Wiele wskazuje na to, że mędrcy pochodzili z kasty perskich kapłanów wyznających zaratustrianizm. Propozycje dotyczące na przykład wschodnich terenów Palestyny należy odrzucić jako mało prawdopodobne, tak samo jak wskazywaną przez wspomnianych wcześniej Ojców Kościoła Arabię czy Etiopię. Perskie pochodzenia Mędrów wspiera dodatkowo fakt, że w religii zaratustriańskiej obecna była wiara w narodziny postaci noszącej tytuł Saroszjanta - w staroperskim „ten, który przyniesie dobro”.
W ewangelii Mateusza czytamy o Magach ze Wschodu i późniejszej ucieczce Rodziny do Egiptu.
Natomiast wcześniej, w Mt 2:7 czytamy, że Herod „przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy”.


