15-12-2015, 13:57
Była dziś komisja z gminy w sprawie pozwolenia na wycięcie drzew podtopionych przez bobry.
Obfotografowali tamę ( a powinni drzewa ), obejrzeli wejście do nor bobrzych, widzialam zyczliwość... tylko nie wiem, czy dla mnie, czy dla bobrow, czy dla calego świata.
Bobry pracują nad grubą wierzbą, nie będę ich wyręczać, ale wycinkę pozostalych dwóch drzew będę musiała ja zafundować... I tu komisja wyraziła ubolewanie.
Nie jestem rolnikiem, szkody rolnicze mnie nie obejmują.
Obfotografowali tamę ( a powinni drzewa ), obejrzeli wejście do nor bobrzych, widzialam zyczliwość... tylko nie wiem, czy dla mnie, czy dla bobrow, czy dla calego świata.
Bobry pracują nad grubą wierzbą, nie będę ich wyręczać, ale wycinkę pozostalych dwóch drzew będę musiała ja zafundować... I tu komisja wyraziła ubolewanie.

Nie jestem rolnikiem, szkody rolnicze mnie nie obejmują.
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>


