08-12-2015, 19:55
Skoro karą za grzechy jest śmierć, a ludzie ci nie żyją, bo zostali ukarani (przede wszystkim nie przyjęli chrztu, co jest podstawą), to powinni zaraz po urodzeniu umrzeć, a całe te społeczeństwa wyginąć. Chyba, że wszystko, co było robione z niewiedzy zostanie odpuszczone, jeżeli dobrze zrozumiałam.
Co wobec tego ze śmiercią, jako karą? Dlaczego mam być ukarana za niewiedzę?
Co wobec tego ze śmiercią, jako karą? Dlaczego mam być ukarana za niewiedzę?


