07-12-2015, 12:51
Zgadza się . Człowiek wierzący w to że Bóg będzie go sądził za uczynki , sposób życia itd. spełniający dobre uczynki robi to na zasadzie wymiany nie jest to szczere. Oczywiście nie wszyscy ale większość . Ja zrobię tak to Bóg mi da życie wieczne . T ma być wiara ? Raczej jest to kalkulacja . Ateista ro to co mu podpowiada serce , sumienie czy jak to nazwiemy . Nie oczkuje w zamian nagrody .Zresztą nie tylko ateista osobiście jestem wierzący ale ne można mnie przypisać do jakiegokolwiek wyznania . Żyję swoim życiem bez nakazów czy zakazów narzucanych przez wyznania czy religię . I sądzę że Bóg będzie mnie rozliczał z tego co zrobiłem w życiu a nie z tego czy wierzyłem w przykazania czy inne rzeczy wymyślone przez ludzi a nie Boga . Nie wierzę by Mojżesz czy jakikolwiek inny człowiek miał taki kontakt z Bogiem jak jest to opisane .Nie wierzę w jakieś tam boskie ingerencje , globalne kary czy inne tego typu rzeczy . Skoro dostałem wolną wolę to mam i wybór i nie sądzę żeby Bóg rozliczał mnie z tego czy wierzę w to co wymienłem czy nie .

