07-12-2015, 12:44
hogan napisał(a):Może przeżyć tak jak piszesz ale taka droga nie prowadzi do Boga, to mam na myśli.
Nie daje żadnej nadziei.
(07-12-2015, 12:42 )Amadea napisał(a): Z pewnością na swój sposób masz rację. Może w życiu doczesnym, bo żyjąc, jako ateiści nie myślimy o Bogu, nawet czyniąc dobro.
Zakładając jednak, ze wszyscy staniemy po śmierci przed Bogiem i on będzie nas sądził, to i tak chyba wyzej staną ci ateiści będący dobrzy, tak mi sie zdaje...


