06-12-2015, 21:18
Są różni ludzie.Jedni dążą do kontaktu dotykowego inni nie.Już nawet poklepywanie czy nie całkiem świadome próby urywania guzików przez dyskutantów pomijając-
-mnie to nawet przeszkadza kiedy ktoś stoi za blisko z czego wynikają czasem śmieszne sytuacje.Rozmawiając z kimś na mieście wygląda to tak,że stale daję krok w tył a ten ktoś w przód.Gdyby rozmowa trwała z pół godziny zawędrowali byśmy tym sposobem bardzo daleko.
-mnie to nawet przeszkadza kiedy ktoś stoi za blisko z czego wynikają czasem śmieszne sytuacje.Rozmawiając z kimś na mieście wygląda to tak,że stale daję krok w tył a ten ktoś w przód.Gdyby rozmowa trwała z pół godziny zawędrowali byśmy tym sposobem bardzo daleko.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


