22-11-2015, 21:12
Raz w TV oglądałam program coś typu "Dlaczego ja" i była tam matka z takim synem nieudacznikiem.
No normalnie nóż w kieszeni się otwiera, jak widzi się takie postępowanie
Na przykład, on siedzi sobie przed kompem z kumplem i woła matkę aby podała piwo i coś do przekąszenia.
Ale jakie było jego zdziwienie, jak matka nie przyszła i nie przyniosła!
Matka czekała cierpliwie w kuchni aby mu oznajmić, że wyprowadza się do faceta, którego poznała, bo ma
dość jego postępowania. On wpadł w... nie wiem jak to nazwać, dostał dosłownie spazmów, zaczął ryczeć
i błagać matkę aby nie opuszczała jego, że on sam sobie nie poradzi, że skąd ma wziąć na opłaty i na życie.
Matka mu na to: A jak myślisz, skąd ja to miałam i kto mi pomagał w gotowaniu?
I wyszła!
Syn na po jakimś czasie, zatruł się zepsutym jajkiem i pogotowie u niego było, matkę sąsiadka powiadomiła o tym.
No i oczywiście, matka natychmiast była u syna.
Zabrała go do swego faceta, tłumacząc, że to tylko ze względu na to, że jest bezpośrednio po szpitalu.
Facet zgodził się a ten od ręki, rozpanoszy się w nowym domu.
Jednak wszystko skończyło się wtedy, gdy syn poznał kobietę. Wtedy dopiero wszystko zrozumiał.
Czyli facetowi takiemu, trzeba dać kopa aby zrozumiał, że źle postępuje, inaczej zawsze będzie takim nieudacznikiem.
No normalnie nóż w kieszeni się otwiera, jak widzi się takie postępowanie
Na przykład, on siedzi sobie przed kompem z kumplem i woła matkę aby podała piwo i coś do przekąszenia.
Ale jakie było jego zdziwienie, jak matka nie przyszła i nie przyniosła!
Matka czekała cierpliwie w kuchni aby mu oznajmić, że wyprowadza się do faceta, którego poznała, bo ma
dość jego postępowania. On wpadł w... nie wiem jak to nazwać, dostał dosłownie spazmów, zaczął ryczeć
i błagać matkę aby nie opuszczała jego, że on sam sobie nie poradzi, że skąd ma wziąć na opłaty i na życie.
Matka mu na to: A jak myślisz, skąd ja to miałam i kto mi pomagał w gotowaniu?
I wyszła!
Syn na po jakimś czasie, zatruł się zepsutym jajkiem i pogotowie u niego było, matkę sąsiadka powiadomiła o tym.
No i oczywiście, matka natychmiast była u syna.
Zabrała go do swego faceta, tłumacząc, że to tylko ze względu na to, że jest bezpośrednio po szpitalu.
Facet zgodził się a ten od ręki, rozpanoszy się w nowym domu.
Jednak wszystko skończyło się wtedy, gdy syn poznał kobietę. Wtedy dopiero wszystko zrozumiał.
Czyli facetowi takiemu, trzeba dać kopa aby zrozumiał, że źle postępuje, inaczej zawsze będzie takim nieudacznikiem.


