12-11-2015, 0:04
A mój dziadek opowiadał,że jak w dwudziestoleciu międzywojennym jechał na jarmark sprzedać cielaki i ziemniaki to musiał skrzyknąć paru sąsiadów z podobnymi interesami i nie zapomnieć o pieniądzach dla skorumpowanej policji i naganie z pełnym bębenkiem dla bandytów i na postrach dla zwykłych złodziejów.
Co temu PiS-owi podoba się w tej sanacji?
Co temu PiS-owi podoba się w tej sanacji?
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


