11 listopada co świętujemy? -
Filip - 11-11-2015
Obejrzałem dzisiaj 2 wystąpienia pana Prezydenta i przyznam jestem zdumiony. Z jego wypowiedzi przebija się ogromna tęsknota za czasem 20-lecia międzywojennego. Coś mi tu nie gra. Przecież my żyjemy w 2015 r. Dzięki takim świętom ja to, powinniśmy sobie przypomnieć o historii. Ale nasza tęsknota, nasze myśli powinny być kierowane ku przyszłości.
My nie tęsknimy za tamtą Polską, my tęsknimy za nowoczesną Polską i chcemy zrobić wszystko, żeby ona się rozwijała. A takie tęsknoty jakie wyraża nasz pan Prezydent, ten rozwój hamują.
RE: 11 listopada co świętujemy? -
Siwy - 11-11-2015
Tęsknoty prezydenta i całego PISu hamują rozwój i budzą niepokój.
Ja tylko dorywczo, bowiem i tak nerwowy dzień miałem, plus wietrzysko to wystarczy irytacji.
RE: 11 listopada co świętujemy? -
hogan - 11-11-2015
Nie oglądałam i nie wiem co mówił Prezydent ale w pewnym sensie, możemy też tęsknić za tamtymi czasami.
Choćby ze względu na to, że ludzie byli inni, było więcej miłości, wspólnoty a nie tylko zawiść i branie dla siebie.

Mimo biedy i zaborów, ludzie a raczej naród, trzymał się razem, dziś tego brak.
RE: 11 listopada co świętujemy? -
Filip - 11-11-2015
(11-11-2015, 22:24 )hogan napisał(a): Nie oglądałam i nie wiem co mówił Prezydent ale w pewnym sensie, możemy też tęsknić za tamtymi czasami.
Choćby ze względu na to, że ludzie byli inni, było więcej miłości, wspólnoty a nie tylko zawiść i branie dla siebie. 
Mimo biedy i zaborów, ludzie a raczej naród, trzymał się razem, dziś tego brak.
Pamietam scenę z filmu niestety tytułu nie pamiętam, gdy do jakieś wsi przyjechał posłaniec informując ludzi o powstaniu polskiego państwa. No i co zrobili chłopi z nim? Zabili go.
Zabójstwo prezydenta Narutowicza, też jakoś nie za bardzo świadczy o wspólnocie.
Kiedyś spytałem pewnego starszego człowieka. Dlaczego nie wywiesił flagi w dniu 11 listopada? Odpowiedzial mi, że to nie jest jego święto, to święto szlachty.
Moja babka opowiadała mi, że pracowała w polu u pana i dopiero komuniści dali chłopom pola.
RE: 11 listopada co świętujemy? -
ro_bot - 12-11-2015
A mój dziadek opowiadał,że jak w dwudziestoleciu międzywojennym jechał na jarmark sprzedać cielaki i ziemniaki to musiał skrzyknąć paru sąsiadów z podobnymi interesami i nie zapomnieć o pieniądzach dla skorumpowanej policji i naganie z pełnym bębenkiem dla bandytów i na postrach dla zwykłych złodziejów.
Co temu PiS-owi podoba się w tej sanacji?
RE: 11 listopada co świętujemy? -
hogan - 12-11-2015
Mam wrażenie, że nie traktujemy tak samo tego święta
Jak dla mnie, rozpoczęło się z dniem uwolnienia Polski spod zaboru pruskiego.
RE: 11 listopada co świętujemy? -
ro_bot - 12-11-2015
Zapewne nie

Zakończyło się z dniem naszego wejścia do UE.
RE: 11 listopada co świętujemy? -
hogan - 12-11-2015
Jak to zakończyło się jak weszliśmy do UE? Nie rozumiem co ma UE i obecne czasy do święta 11 listopada
RE: 11 listopada co świętujemy? -
Filip - 12-11-2015
Ro_bot ma rację. Nasza sytuacja geopolityczna i ekonomiczna zmieniła się w momencie wejścia do UE. Niestety obecne elity, które wygrały wybory żyją mentalnie w II Rzeczpospolitej. Kaczyński mówi o koniecznosci odbudowy kraju, tak jak to było w latach 20-tych XX w. Tak jakbysmy ją właśnie odzyskali po zaborach i wojnie.
My bedziemy odbudowywać Polskę, gdy trzeba robic wszystko, aby umacniać jej pozycję w UE. My Polacy musimy w końcu wbic sobie do głowy, powiem wiecej musimy przejsc oświecenie, że UE to my. To nie oni jak nam wmawia Kaczyński, ale UE to my. Dzięki członkostwu w UE zrozbiliśmy ogromny skok cywilizacyjny, ale nie dokonał sie nam taki skok w głowach.
RE: 11 listopada co świętujemy? -
hogan - 12-11-2015
Nie twierdzę, że Robocik nie ma racji ale moim zdaniem, nie ma to nic wspólnego z 11- listopada, bo 11 listopada to święto
jak wyszliśmy spod zaboru pruskiego.
A co do tego co teraz Filipku napisałeś, to jak rozumieć inaczej to, że odbudowujemy dziś Polskę?
Bo przecież odbudowujemy a dzięki Unii mamy tylko pomoc i jej zawdzięczamy to, że wszystko
ruszyło z kopyta. Jakby nie Unia, to nadal byśmy odbudowywali Polskę ale w znacznie wolniejszym
stopniu.
I druga sprawa, to jak chodzi o 11 listopada, to nie chodzi o odbudowę i w jakim tempie jest odbudowywane
ale chodzi o WOLNOŚĆ, o to że JUŻ jesteśmy wolni, że nie jesteśmy pod rządem Pruskim.