09-11-2015, 10:56
Znam facetów i takich, i takich, i nikt nigdy tych drugich nie traktował jako "odchyłki od normy", czy nie patrzył z politowaniem. "Uczucia uczuciami" powiedziałeś ale przecież płacz jest wyrazem uczuć - podobnie jak śmiech, gniew, złość - tylko te ostatnie, to faktycznie danie broni przeciwnikowi.
Wewnętrznie przeżywać potrafią też kobiety, są takie, które nawet podczas większej tragedii nie wymusza z siebie płaczu, żeby pokazać, jaka jest twarda.
Nie zgodze sie też z tezą, że mężczyźni są bardziej wrażliwi - wszystko zależy od indywidualnych cech człowieka. To, o czym mówisz, to po prostu uogólnienie i włożenie wszystkich do jednej szufladki - jedna to nie płaczący, wrażliwi mężczyźni, a druga - płaczące, mniej wrażliwe kobiety
Wewnętrznie przeżywać potrafią też kobiety, są takie, które nawet podczas większej tragedii nie wymusza z siebie płaczu, żeby pokazać, jaka jest twarda.
Nie zgodze sie też z tezą, że mężczyźni są bardziej wrażliwi - wszystko zależy od indywidualnych cech człowieka. To, o czym mówisz, to po prostu uogólnienie i włożenie wszystkich do jednej szufladki - jedna to nie płaczący, wrażliwi mężczyźni, a druga - płaczące, mniej wrażliwe kobiety


