Męskie okazywanie uczuć -
hogan - 04-11-2015
Dlaczego mężczyźni wstydzą się okazywać to, co czują? Wstydzą się swojego płaczu, swoich słabości, współczucia dla innych.
Czy to kwestia wychowania, stereotypów, wzorców które im wpojono?
Mało kiedy zdarza się aby mężczyzna płakał a jak już to tak aby nikt nie widział, dlaczego?
RE: Męskie okazywanie uczuć -
ro_bot - 04-11-2015
To nie kwestia wychowania ani żadnych stereotypów.
Płacz jest odruchem świadczącym o bezradności a co za tym idzie nieprzystosowaniu do pokonywania problemów.Usiąść i płakać?Pewnie,że to najłatwiejsze wyjście,tylko co by było,gdyby wszyscy byli mazgajami...
Pokazywanie uczuć to porażka.Okazać gniew,strach itd. to podać się przeciwnikowi na półmisku.
Trzeba być silnym,albo przynajmniej takiego umieć udawać.
RE: Męskie okazywanie uczuć -
hogan - 04-11-2015
No ale kobiety jak widzą płaczącego mężczyznę, to uważają, że to mężczyzna okazujący uczucia, dobre uczucia, takie
jak wzruszenie, miłość, uczciwość...
RE: Męskie okazywanie uczuć -
ro_bot - 04-11-2015
Pewnie masz na myśli Hogan tylko sytuacje naprawdę tragiczne.
W innych płaczący facet jest zwyczajnie śmieszny.
RE: Męskie okazywanie uczuć -
hogan - 04-11-2015
Chyba niekoniecznie, bo na przykład, zapamiętałam gdy jeden chłopak płakał gdy z nim zerwałam.
Mało co pamiętam ale tym mnie wzruszył.
RE: Męskie okazywanie uczuć -
Amadea - 09-11-2015
(04-11-2015, 20:05 )ro_bot napisał(a): To nie kwestia wychowania ani żadnych stereotypów.
Płacz jest odruchem świadczącym o bezradności a co za tym idzie nieprzystosowaniu do pokonywania problemów.Usiąść i płakać?Pewnie,że to najłatwiejsze wyjście,tylko co by było,gdyby wszyscy byli mazgajami...
Pokazywanie uczuć to porażka.Okazać gniew,strach itd. to podać się przeciwnikowi na półmisku.
Trzeba być silnym,albo przynajmniej takiego umieć udawać.
Sam fakt, że się jakiekolwiek uczucia udaje, świadczy o naszej nieprawdziwości i tym, że nie jesteśmy sobą, tylko próbujemy kreować się na innych, potem na takim człowieku można się zawieść, a w potrzebie okaże się, że nie możemy na niego liczyć. Mężczyźni często starają sie nie płakać, bo takie stereotypy wynieśli z domu, zwłaszcza w rodzinach typowo patriarchalnych, właśnie, ze maja być owymi wojownikami, którzy bez względu na wszystko nie okazują wielu uczuć i potem zwyczajnie okazuja się w trudnych sytuacjach np. tchórzami nie potrafiącymi podjąć decyzji.
ro_bot napisał(a):Pewnie masz na myśli Hogan tylko sytuacje naprawdę tragiczne.
W innych płaczący facet jest zwyczajnie śmieszny.
Nie powiedziałabym o sytuacjach tylko tragicznych, bo często facet, kiedy dowiaduje się, ze partnerka jest w ciąży, potrafi tak się wzruszyć, że uroni łzy, podobnie jest podczas oglądania filmów, widziałam w teatrze faceta, który płakał i nie była to sytuacja tragiczna, ani nie wyglądał śmiesznie
RE: Męskie okazywanie uczuć -
karbon - 09-11-2015
To naturalne u mężczyzn. Takimi jesteśmy stworzeni... Wszelkie okazywanie słabości jest nienaturalne w stosunku do mężczyzn. A płacz jest objawem bezradności. Uczucia uczuciami ale mężczyzna przeżywa je wewnętrznie. Mężczyźni bardzo często są bardziej wrażliwi od kobiet ale nie okazują tego na zewnątrz.
Tak jesteśmy skonstruowani. Każde inne zachowanie to odchyłka od normy.
RE: Męskie okazywanie uczuć -
Amadea - 09-11-2015
Znam facetów i takich, i takich, i nikt nigdy tych drugich nie traktował jako "odchyłki od normy", czy nie patrzył z politowaniem. "Uczucia uczuciami" powiedziałeś ale przecież płacz jest wyrazem uczuć - podobnie jak śmiech, gniew, złość - tylko te ostatnie, to faktycznie danie broni przeciwnikowi.
Wewnętrznie przeżywać potrafią też kobiety, są takie, które nawet podczas większej tragedii nie wymusza z siebie płaczu, żeby pokazać, jaka jest twarda.
Nie zgodze sie też z tezą, że mężczyźni są bardziej wrażliwi - wszystko zależy od indywidualnych cech człowieka. To, o czym mówisz, to po prostu uogólnienie i włożenie wszystkich do jednej szufladki - jedna to nie płaczący, wrażliwi mężczyźni, a druga - płaczące, mniej wrażliwe kobiety
RE: Męskie okazywanie uczuć -
hogan - 09-11-2015
Zgadzam się z Amadaeą, bo jak tak na to patrzeć, że mężczyźnie nie okazują uczuć na zewnątrz, to i kobiety także
takie znajdziemy i co wtedy? Kobieta też nie powinna płakać? Na to wychodzi, że nie, bo to jest uznane za odchylenie
od normy... w Waszym(męskim) punkcie widzenia.
RE: Męskie okazywanie uczuć -
karbon - 09-11-2015
No fakt... Opisałem to ze swojego punktu widzenia a w rzeczywistości może być inaczej... Ale coś w tym co piszę jest prawdziwego. Wnoszę to z obserwacji i rozmów. Mężczyzna został stworzony jako ta silniejsza płeć i nie powinien okazywać aż nadto uczuć. Powinien być wojownikiem. Okazywanie uczuć na zewnątrz poza gronem rodziny jest dla wojownika samobójstwem. Mężczyzna ma walczyć o ognisko domowe i zapewnić byt rodzinie. To takie bardzo szablonowe i staroświeckie ale takie cechy są/powinny być zakorzenione w mężczyźnie żeby nie stał się cholera wie czym... Jakich dużo obecnie wokół... Facet powinien być facetem... O silnej osobowości. A kobieta kobietą o jeszcze bardziej silnej osobowości ale nie okazującą tego na zewnątrz udając płeć słabą i piękną. A mającą siłę większą niż mężczyzna jak to wielokrotnie już historia pokazała...