09-11-2015, 10:37
(04-11-2015, 20:05 )ro_bot napisał(a): To nie kwestia wychowania ani żadnych stereotypów.
Płacz jest odruchem świadczącym o bezradności a co za tym idzie nieprzystosowaniu do pokonywania problemów.Usiąść i płakać?Pewnie,że to najłatwiejsze wyjście,tylko co by było,gdyby wszyscy byli mazgajami...
Pokazywanie uczuć to porażka.Okazać gniew,strach itd. to podać się przeciwnikowi na półmisku.
Trzeba być silnym,albo przynajmniej takiego umieć udawać.
Sam fakt, że się jakiekolwiek uczucia udaje, świadczy o naszej nieprawdziwości i tym, że nie jesteśmy sobą, tylko próbujemy kreować się na innych, potem na takim człowieku można się zawieść, a w potrzebie okaże się, że nie możemy na niego liczyć. Mężczyźni często starają sie nie płakać, bo takie stereotypy wynieśli z domu, zwłaszcza w rodzinach typowo patriarchalnych, właśnie, ze maja być owymi wojownikami, którzy bez względu na wszystko nie okazują wielu uczuć i potem zwyczajnie okazuja się w trudnych sytuacjach np. tchórzami nie potrafiącymi podjąć decyzji.
ro_bot napisał(a):Pewnie masz na myśli Hogan tylko sytuacje naprawdę tragiczne.
W innych płaczący facet jest zwyczajnie śmieszny.
Nie powiedziałabym o sytuacjach tylko tragicznych, bo często facet, kiedy dowiaduje się, ze partnerka jest w ciąży, potrafi tak się wzruszyć, że uroni łzy, podobnie jest podczas oglądania filmów, widziałam w teatrze faceta, który płakał i nie była to sytuacja tragiczna, ani nie wyglądał śmiesznie


