03-11-2015, 23:10
(03-11-2015, 22:35 )hogan napisał(a):(03-11-2015, 20:57 )Amadea napisał(a): Z kolei mówiąc o czułości, niedojrzałym uczuciu, czy jego braku, to uważam, że uogólniasz, bo tu nie ma żadnych reguł, chyba że mówimy o seksie w wieku 14 -15 lat, bo wtedy, to raczej nie ma dojrzałego uczucia /ani związku/
Nie bardzo też wiem, co znaczy dla Ciebie życie w czystości /żaden seks przed związkiem?/ i dlaczego to jest nie respektowanie swojej godności.
Nie bardzo rozumiem, o czym piszesz dając za przykład Jezusa - raczej niewłaściwy, bo rozmawiamy o seksie w związku, a to w wypadku Jezusa nie wchodzi w grę. Tu można ew. mówić o miłości ojcowskiej.
Niekoniecznie muszą to być 14- 15 latkowie, bo zdarzają się i tacy co mają powiedzmy, 50 lat i też nie są dojrzali, gdyż
każdy człowiek dojrzewa inaczej.
Oczywiście, że nie jest to respektowanie swojej godności, gdyż człowiek, który respektuje swoją godność, powstrzyma
wstrzemięźliwość do ślubu lub przynajmniej do pełnoletności. W innych przypadkach, jest to bark odpowiedzialności, jak
też właśnie niedojrzałość emocjonalna.
Rozmawiałyśmy o seksie i uczuciach a Jezus był doskonałym przykładem na okazywanie uczuć gdzie nie było seksu.
A Ty chciałaś mnie( i innych)przekonać, że uczucie to forma seksu a to nie jest prawdą, stąd taki przykład.
Wyjaśniłam też to na podstawie młodych ludzi, gdzie za sprawą seksu, rozumieją uczucie a wynika to wyłącznie z
tego, że jeszcze nie odróżniają jednego od drugiego.
Nie próbuję nikogo do niczego przekonywać - każdy ma swoje zdanie na każdy temat. Nie uważam też, że uczucie to forma seksu. Na początku pisałam o białych małżeństwach, gdzie nie ma seksu, a są uczucia.
Mimo wszystko nie uważam, żeby przykład Jezusa był trafny, dlatego, że moim zdaniem to nie miłość do partnera, a raczej uczucie ojcowskie, kiedy kocha sie wszystkie swoje dzieci, bez podtekstów seksualnych.
Nie uważam, że nie zasługuję na szacunek, jeżeli do seksu dojdzie przed związaniem sie z kimś, poza tym mówisz o małżeństwie - ja o wszystkich formach związku, a to znaczy, że decydując się na związek partnerski bez ślubu mam nie współżyć z partnerem? A dlaczego miałabym być nieodpowiedzialna decydując się w takim związku na seks?
Jasne, że każdy dojrzewa inaczej, są ludzie, którzy całe życie są niedojrzali.
Niewykluczone, że nie do końca zrozumiałam Robocika.


