03-11-2015, 21:20
(03-11-2015, 21:01 )ro_bot napisał(a): Tak naprawdę to chodzi tu o poczucie bezpieczeństwa.
Strachobździle jedni-zarówno ci dwudziesto-jak i siedemdziesięciolatkowie-panicznie boją się odrzucenia.
Czułość to oznaka słabości,bo jakże by inaczej?
A Jezus udowodnił,że bez tego seksu można by się doskonale obyć i wielu tą drogą za nim poszło.
Człowiek boi się odrzucenia ale co ma wspólnego z tym tematem? Czy dlatego, że boję się odrzucenia, mam decydować się na seks, chociaż nie mam ochoty, a jak z kimś, kto chce /potrzebuje?/ więcej seksu, częściej - też boi się odrzucenia? Raczej mylisz pojęcia... Dlaczego Twoim zdaniem czułość jest oznaką słabości..., czy to, że pocałuję partnera, czy przytulę się do niego jest oznaką słabości?
Nie wiem, czy rzeczywiście Jezus udowodnił, że można się obyć bez seksu, bo mimo wszystko niewiele /może nikt?/osób żyje bez seksu. Najlepszy przykład - ci, którzy pozostają /czy powinni/ w celibacie, jesteś pewny, że wszyscy żyją w czystości - zarówno księża, jak i zakonnice.


