02-11-2015, 18:24
I właśnie dlatego, też nie mogę zgodzić się z Jimmym, bo jeśli seks miałby być z konieczności czy jako konieczność
to co wtedy, gdy jedno choruje? Powiedzmy mąż, okaże się nie wyrozumiały i powie, że gów... go obchodzi
choroba żony, on chce i basta! Bo przysięgała i to jest jej obowiązkiem. Niestety, są tacy, że nie rozumieją choroby partnera.
to co wtedy, gdy jedno choruje? Powiedzmy mąż, okaże się nie wyrozumiały i powie, że gów... go obchodzi
choroba żony, on chce i basta! Bo przysięgała i to jest jej obowiązkiem. Niestety, są tacy, że nie rozumieją choroby partnera.


