02-11-2015, 15:26
Powiedziałabym inaczej. Mianowicie, jak obydwoje chcą, to niech będzie ale jak jedna ze stron nie chce, to druga powinna to
zaakceptować. I też odwrotnie, że jak jedna strona chce seksu, to druga strona powinna przynajmniej raz na jakiś
czas godzić się na seks.
W kościele katolickim, małżeństwo bez seksu można unieważnić, czyli że nie nastąpiło pożycie.
zaakceptować. I też odwrotnie, że jak jedna strona chce seksu, to druga strona powinna przynajmniej raz na jakiś
czas godzić się na seks.
W kościele katolickim, małżeństwo bez seksu można unieważnić, czyli że nie nastąpiło pożycie.


