28-10-2015, 23:07
Z seksem to jest taka dosć dziwna sprawa. Pamietam, że na studiach wykłady z psychologii miał ksiądz. Był on członkiem komisji do spraw orzekania o nieważności małżeńskiej. Mówił, że był zdziwiony, bo bardzo często ludzie, którzy przechodzili ten proces, a w sądzie cywilinym rozwód, uprawiali na maxa sex. Także wydawałoby się, że sex nie jest trwałym spoiwem małżeńskim.
Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst


