27-10-2015, 16:59
Zważywszy na budowę układu pokarmowego a w szczególności uzębienia,kobieta i mężczyzna należą do wzystkożerców i mimo pewnych róznic anatomicznych,do tego samego gatunku.
Nie widzę więc powodów,aby odżywiali się inaczej i szczerze powiedziawszy pierwszy raz spotykam się z takim podziałem.
Może bardziej chodzi nie tyle o to co,tylko jak się je?
I faktycznie,jeżeli chodzi o kulturę spozywania posiłków,od kobiet przynajmniej w cywilizacji Zachodu wymaaga się więcej.Zresztą nie tylko.
Kobietę pijaną czy z papierosem w miejcu poblicznym ocenia się surowiej.
Nie widzę więc powodów,aby odżywiali się inaczej i szczerze powiedziawszy pierwszy raz spotykam się z takim podziałem.
Może bardziej chodzi nie tyle o to co,tylko jak się je?
I faktycznie,jeżeli chodzi o kulturę spozywania posiłków,od kobiet przynajmniej w cywilizacji Zachodu wymaaga się więcej.Zresztą nie tylko.
Kobietę pijaną czy z papierosem w miejcu poblicznym ocenia się surowiej.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


