27-10-2015, 16:04
(27-10-2015, 10:21 )hogan napisał(a): Dość często można zauważyć, że jak kobieta chwyta chleb z salcesonem, to ma na sobie wzrok, przez który
odechciewa się jedzenia. Ten wzrok, jakby mówił: "A fuj, mogłaby zjeść sałatkę".
Albo w restauracji zamówi golonkę, to inne kobiety patrzą na nią dosłownie z politowaniem. Dlaczego tak się dzieje?
Bowiem panujący stereotyp wyraźnie mówi że kobieta powinna jeść co najwyżej motylki i polne kwiatki, a nie takie potrawy furmańskie wręcz.

