24-10-2015, 22:52
Kara była ostatnią rzeczą, jakiej Bóg chciał, o czym świadczy choćby następująca wypowiedź: Jeżeli zaś tego nie posłuchacie, będę potajemnie płakał nad waszą pychą. Będę płakał nieustannie i zamienią się w potoki łez moje oczy, bo trzoda Pańska idzie w niewolę. [Jr 13,17].
Niektórzy sądzą, że wszystko, co się dzieje, wynika z woli Bożej. Wierzą zatem, że Bóg powoduje cierpienia. Kiedy na przykład dochodzi do klęsk żywiołowych, uznają je za Boży sposób karania grzeszników.
Biblia jasno wskazuje, że Bóg nie sprowadza na nas cierpień. Dowiadujemy się z niej, że gdy ktoś przechodzi trudności, nie powinien mówić: „Przez Boga jestem doświadczany”. Dlaczego? Ponieważ Bóg „nie może być doświadczany przez coś złego ani sam nikogo nie doświadcza” (Jakuba 1:13). Innymi słowy, nigdy nie sprowadza na nas przeciwności życiowych ani cierpień, które z nich wynikają. Takie zachowanie świadczyłoby o niegodziwości, a „Bóg naprawdę nie postępuje niegodziwie” (Hioba 34:12).
Skoro za nasze cierpienia nie jest odpowiedzialny Bóg, to kto lub co jest ich źródłem? To przykre, ale ludzie często są krzywdzeni przez innych niedoskonałych ludzi (Kaznodziei 8:9). Zdarza się też, że jakiś cios spada na nas z powodu „nieprzewidzianego zdarzenia” — po prostu w nieodpowiednim czasie znaleźliśmy się w nieodpowiednim miejscu (Kaznodziei 9:11). Biblia podaje, że w ostatecznym rozrachunku to „władca tego świata”, Szatan Diabeł, ponosi odpowiedzialność za ludzkie cierpienia, bo „cały świat podlega mocy niegodziwca” (Jana 12:31; 1 Jana 5:19). Właśnie on — a nie Bóg — sprowadza na nas cierpienia.
Bóg zna nasze boleści i o tym możemy przeczytać w księdze Wyjścia 3:7: „Dobrze znam boleści, jakich doznają”.
Bóg wie, że ludzie cierpią ale niedługo położy temu kres o czym możemy przeczytać w Objawieniu 21:4: "otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”.
Niektórzy sądzą, że wszystko, co się dzieje, wynika z woli Bożej. Wierzą zatem, że Bóg powoduje cierpienia. Kiedy na przykład dochodzi do klęsk żywiołowych, uznają je za Boży sposób karania grzeszników.
Biblia jasno wskazuje, że Bóg nie sprowadza na nas cierpień. Dowiadujemy się z niej, że gdy ktoś przechodzi trudności, nie powinien mówić: „Przez Boga jestem doświadczany”. Dlaczego? Ponieważ Bóg „nie może być doświadczany przez coś złego ani sam nikogo nie doświadcza” (Jakuba 1:13). Innymi słowy, nigdy nie sprowadza na nas przeciwności życiowych ani cierpień, które z nich wynikają. Takie zachowanie świadczyłoby o niegodziwości, a „Bóg naprawdę nie postępuje niegodziwie” (Hioba 34:12).
Skoro za nasze cierpienia nie jest odpowiedzialny Bóg, to kto lub co jest ich źródłem? To przykre, ale ludzie często są krzywdzeni przez innych niedoskonałych ludzi (Kaznodziei 8:9). Zdarza się też, że jakiś cios spada na nas z powodu „nieprzewidzianego zdarzenia” — po prostu w nieodpowiednim czasie znaleźliśmy się w nieodpowiednim miejscu (Kaznodziei 9:11). Biblia podaje, że w ostatecznym rozrachunku to „władca tego świata”, Szatan Diabeł, ponosi odpowiedzialność za ludzkie cierpienia, bo „cały świat podlega mocy niegodziwca” (Jana 12:31; 1 Jana 5:19). Właśnie on — a nie Bóg — sprowadza na nas cierpienia.
Bóg zna nasze boleści i o tym możemy przeczytać w księdze Wyjścia 3:7: „Dobrze znam boleści, jakich doznają”.
Bóg wie, że ludzie cierpią ale niedługo położy temu kres o czym możemy przeczytać w Objawieniu 21:4: "otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”.


