13-10-2015, 21:46
Coś pewnie w tym jest co piszesz.
Jak chodziłem do szkoły to uczyli na przysposobieniu obronnym,że trzy uciski i pięć wdmuchów.
Później,na kursach bhp,że jeden ucisk i tychże tyle samo.
To już ofiary wypadków jako króliki doświadczalne wypada traktować,skoro na te resucytację każą czekać w sytuacji,kiedy kazda sekunda jest cenna...
Jak chodziłem do szkoły to uczyli na przysposobieniu obronnym,że trzy uciski i pięć wdmuchów.
Później,na kursach bhp,że jeden ucisk i tychże tyle samo.
To już ofiary wypadków jako króliki doświadczalne wypada traktować,skoro na te resucytację każą czekać w sytuacji,kiedy kazda sekunda jest cenna...
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


