09-08-2014, 14:46
Weźmy na przykład małe dzieci... potrzebują dużo snu, w domu są goście i włączamy(nie ja ale wiele matek tak robi) telewizor czy muzykę jeszcze ustawiając na wyższe brzmienie ze stwierdzeniem, iż dziecko nie będzie słyszało gości i będzie lepiej spało. Nic bardziej błędnego!
W praktyce ma się to bardzo źle, dziecko nie wyśpi się tak jak należy i nie dość, iż głosy obcych będą przeszkadzały to jeszcze i muzyka. W pomieszczeniu dziecka powinna być absolutna cisza.
Ten nierozsądny sposób na sen dziecka wziął się stąd, iż jest stwierdzone że dziecko reaguje na muzykę i odzwierciedla swoje zachowanie w zależności jakiej muzyki słucha. Tak, to prawda ale tu są pomieszane dwie sprawy.
Dziecko słuchające muzyki znajduje się w brzuchu matki jeszcze, a poza tym nie mówimy o dziecku śpiącym lecz w brzuchu. Te dziecko, które słucha wcale nie śpi.
W następstwie mitów posunięto się dalej i doszło do tego, że zaczęto uważać, iż dziecko śpiące(już w łóżeczku) powinno mieć do snu włączoną muzykę... relaksującą, odprężającą, kojącą, dobrze działającą na sen.
Bzdura... ma być cisza.
W praktyce ma się to bardzo źle, dziecko nie wyśpi się tak jak należy i nie dość, iż głosy obcych będą przeszkadzały to jeszcze i muzyka. W pomieszczeniu dziecka powinna być absolutna cisza.
Ten nierozsądny sposób na sen dziecka wziął się stąd, iż jest stwierdzone że dziecko reaguje na muzykę i odzwierciedla swoje zachowanie w zależności jakiej muzyki słucha. Tak, to prawda ale tu są pomieszane dwie sprawy.
Dziecko słuchające muzyki znajduje się w brzuchu matki jeszcze, a poza tym nie mówimy o dziecku śpiącym lecz w brzuchu. Te dziecko, które słucha wcale nie śpi.
W następstwie mitów posunięto się dalej i doszło do tego, że zaczęto uważać, iż dziecko śpiące(już w łóżeczku) powinno mieć do snu włączoną muzykę... relaksującą, odprężającą, kojącą, dobrze działającą na sen.
Bzdura... ma być cisza.


