27-09-2015, 7:23
Martin, mam takich sąsiadów i to Polaków, nie trzeba do tego emigrantów, bo Polacy są o wiele gorsi pod tym względem.
Co do emigrantów, to nieraz goszczę ludzi z innych nacji i nigdy z tego powodu nie miałam żadnych przykrości.
Wręcz przeciwnie, zawierałam z nimi bardzo często i bardzo trafnie różne transakcje.
Nie lubię jak wszystkich wrzuca się do jednego wora.
A co do kościołów i palenia katolików, to i Polacy to robili a więc czym Polak różni sie od emigranta?
Jak dla mnie... kompletnie niczym.
Co do emigrantów, to nieraz goszczę ludzi z innych nacji i nigdy z tego powodu nie miałam żadnych przykrości.
Wręcz przeciwnie, zawierałam z nimi bardzo często i bardzo trafnie różne transakcje.
Nie lubię jak wszystkich wrzuca się do jednego wora.
A co do kościołów i palenia katolików, to i Polacy to robili a więc czym Polak różni sie od emigranta?
Jak dla mnie... kompletnie niczym.


