24-09-2015, 13:56
Z psa nigdy bym nie zjadła, wolałabym zostać wegetarianką. Pies jak dla mnie, to najlepszy przyjaciel a przyjaciół na
ogół nie jadam. :zdziwienieke: No chyba, że nie wiedziałabym z czego jest zrobiona wędlina i dowiedziałabym się
po czasie ale wtedy i tak miałabym wyrzuty sumienia do końca życia.
Co do emigrantów, to myślę, że to słuszne zdanie co podałam wcześniej, rząd wcale nie interesuje się tymi ludźmi.
Wręcz traktuje na równi z naszymi, nie sprawdzają, nie kontrolują co oni sprzedają, jakie jedzenie serwują czy co
innego robią. Jak by to o rodaków naszych chodziło to już zaraz by na tyłku siedzieli i to nawet jak trzeba czy nie trzeba.
ogół nie jadam. :zdziwienieke: No chyba, że nie wiedziałabym z czego jest zrobiona wędlina i dowiedziałabym się
po czasie ale wtedy i tak miałabym wyrzuty sumienia do końca życia.
Co do emigrantów, to myślę, że to słuszne zdanie co podałam wcześniej, rząd wcale nie interesuje się tymi ludźmi.
Wręcz traktuje na równi z naszymi, nie sprawdzają, nie kontrolują co oni sprzedają, jakie jedzenie serwują czy co
innego robią. Jak by to o rodaków naszych chodziło to już zaraz by na tyłku siedzieli i to nawet jak trzeba czy nie trzeba.


