24-09-2015, 13:12
Jakiś czas temu jadąc za składem z napisem Bacutil co i rusz zatykało się nos i wciskało gaz żeby czym prędzej wyprzedzić te zapachy.
Ostatnimi czasy powietrze jest jakby świeższe,tylko co się z tym dzieje?Nie wykluczam,że padlina znalazła swoje miejsce w półwyrobach masarskich.
Będąc tego świadom wybrał bym kiełbasę z psa niż ze zgniłego cielaka czy przegląd tygodnia w postaci sajgonek.
Ciekawe czy ten kebab serwowany przez zadomowionych imigrantów to taki nieskazitelny rarytas?
Kiedyś wydam dziesięć złotych,zamknę oczy,zatkam nos i spróbuję.
Dobrze,że pytania nie tylko o tożsamość tych ludzi stawia się chociaż na forach dyskusyjnych,jeżeli wyższych sfer ona nie interesuje.
Ostatnimi czasy powietrze jest jakby świeższe,tylko co się z tym dzieje?Nie wykluczam,że padlina znalazła swoje miejsce w półwyrobach masarskich.
Będąc tego świadom wybrał bym kiełbasę z psa niż ze zgniłego cielaka czy przegląd tygodnia w postaci sajgonek.
Ciekawe czy ten kebab serwowany przez zadomowionych imigrantów to taki nieskazitelny rarytas?
Kiedyś wydam dziesięć złotych,zamknę oczy,zatkam nos i spróbuję.
Dobrze,że pytania nie tylko o tożsamość tych ludzi stawia się chociaż na forach dyskusyjnych,jeżeli wyższych sfer ona nie interesuje.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


