11-09-2015, 9:52
przelotnyptak napisał(a):Pierwszego zdania nie kwestionuję. Dalej mogłaś sobie darować.
Ale byłoby fajnie, gdybyś bezmyślnie nie powtarzała bzdur służących tylko jednemu: sianiu strachu. A jak już to idź na całość - dodaj, że każdy z tych młodych mężczyzn idzie owinięty pasem z samobójczym ładunkiem wybuchowym.
(10-09-2015, 12:30 )Athena napisał(a): Naprawde okropna ta Athena ...Rozpalic stos i spalic ja.Dac kałasznikowa i niech strzela do biednych uchodzcow kobiet i dzieci...Problem w tym ze w szeregach emigrantow islamskich jest ułamek procenta kobiet i dzieci ,reszta to mezczyzni w wieku poborowym ,glosno krzyczacych ze poucinaja nam niewiernym łby ,to nie jest emigracja ludzi uciekajacych przed wojna ,rodzin,to podboj Europy i chrzescijanstwa przez islam.Patrzcie na to jak chcecie ,ale Europa sie nie obroni ,a czas pokaze czy warto bylo wpuszczac Szatana w nasze progi.
Nie można wpadać z jednej skrajności w drugą - ani tak, jak Ty - Przelotnyptaku witać ich z otwartymi ramionami, ani jak mówi Athena widzieć "szatana"stawiać mury,zakładając, że każdy z przybywających czeka tylko, żeby nas mordować, bo to zakrawa na fanatyzm.
Jest to jednak wielki problem i na razie nikt nie potrafi sobie z tym poradzić. I pomimo mojej początkowej akceptacji ( chyba podobnej do Twojej) ze względów humanitarnych, patrząc na to, co sie dzieje, muszę skorygować pewne swoje punkty widzenia. W tej chwili nawet przedstawiciele kościoła zaczynają się wypowiadać bardziej ostrożnie, niz z początkowym entuzjazmem.
Pomyślałam jeszcze o jednym, a gdyby tak była odwrotna sytuacja i emigrowali (uchodzili) Europejczycy/w takich ilościach!/, czy kraje muzułmańskie przyjęły by nas tak owacyjnie?
W tej chwili mam zbyt wiele pytań i niepewności, żeby jednoznacznie i z przekonaniem (!) powiedzieć - "tak" lub "nie".



