02-09-2015, 16:14
Konserwatyzm chyba też. A jeżeli nawet ktoś się z czymś nie zgadza lub ma odmienne zdanie od większości, najczęściej woli nie wychodzić przed szereg.
Często ludzie dużo mówią nie do końca znając, rozumiejąc zagadnienie, czy wynikły problem - po prostu mówią, krzyczą to, co większość albo dlatego, że czegoś nie znają. Tak jest z emigracją, homoseksualistami, aborcją, czy choćby obecnym referendum (ciekawe, kto tak naprawdę wie, o co chodzi z gospodarką leśną); dominuje postawa - lepiej na boku, bo nie wiadomo, jak się co może rozwinąć...
Pani z MSW wypowiedziała się, że przy problemie z emigracją służba graniczna jest w pełnej gotowości - to co było do tej pory, nie było tam żołnierzy, czy zamiast dbać o granice grywali w karty...? Okazuje się, że potrzebowaliśmy emigrantów, żeby te służby zaczęły wykonywać swoje obowiązki.
Często ludzie dużo mówią nie do końca znając, rozumiejąc zagadnienie, czy wynikły problem - po prostu mówią, krzyczą to, co większość albo dlatego, że czegoś nie znają. Tak jest z emigracją, homoseksualistami, aborcją, czy choćby obecnym referendum (ciekawe, kto tak naprawdę wie, o co chodzi z gospodarką leśną); dominuje postawa - lepiej na boku, bo nie wiadomo, jak się co może rozwinąć...
Pani z MSW wypowiedziała się, że przy problemie z emigracją służba graniczna jest w pełnej gotowości - to co było do tej pory, nie było tam żołnierzy, czy zamiast dbać o granice grywali w karty...? Okazuje się, że potrzebowaliśmy emigrantów, żeby te służby zaczęły wykonywać swoje obowiązki.


