15-08-2015, 15:41
Chłopak(no już nie młody bo załóżmy, że w wieku 25- 30 lat) przyjmuje gości i nie wie gdzie u niego w kuchni są filiżanki.
Nie ma pojęcia gdzie stoi cukier czy mimo przybycia gości, pościel jest nie schowana.
Na podłodze walają się różne przedmioty a kurz aż się prosi aby w końcu przetrzeć meble.
Wpada mama i wszystko robi za synka, pytam się więc, czy to jest lenistwo a może wygodnictwo?
Nie ma pojęcia gdzie stoi cukier czy mimo przybycia gości, pościel jest nie schowana.
Na podłodze walają się różne przedmioty a kurz aż się prosi aby w końcu przetrzeć meble.
Wpada mama i wszystko robi za synka, pytam się więc, czy to jest lenistwo a może wygodnictwo?


