22-07-2015, 23:14
Zgadzam się z powyższym!
Kiedyś takie przysięgi traktowano bardziej poważnie. Dziś przysięga to formułka do odklepania. A nie deklaracja odpowiedzialności, którą być powinna.
A poza grobem? Ponoć "miłośc nigdy nie umiera...''
Kiedyś takie przysięgi traktowano bardziej poważnie. Dziś przysięga to formułka do odklepania. A nie deklaracja odpowiedzialności, którą być powinna.
A poza grobem? Ponoć "miłośc nigdy nie umiera...''
''Cause' it all, begins where it ends...''


