22-07-2015, 22:58
No on był z tych ambitniejszych uczniów i psorek stawiał na niego, że daleko zajdzie. Nie chciał aby przez romansidła
w głowie mu się poprzewracało ::lol:: Dziś się z tego śmieję ale wtedy wcale nie było mi do śmiechu... przez te zerwanie to
ja później opuściłam się w nauce a ile nocy prze ryczałam...
A do tego, nasze rozstanie nastąpiło w dniu moich urodzin.
Koleżanka z siostrą poszły po niego bo nie przyszedł
nawet do mnie a wiedziały, że cierpię. No i tak nie przyszedł ale dał jakiegoś miśka, co niby dla mnie kupił i chciał
w szkole wręczyć.
w głowie mu się poprzewracało ::lol:: Dziś się z tego śmieję ale wtedy wcale nie było mi do śmiechu... przez te zerwanie to
ja później opuściłam się w nauce a ile nocy prze ryczałam...
A do tego, nasze rozstanie nastąpiło w dniu moich urodzin.
Koleżanka z siostrą poszły po niego bo nie przyszedłnawet do mnie a wiedziały, że cierpię. No i tak nie przyszedł ale dał jakiegoś miśka, co niby dla mnie kupił i chciał
w szkole wręczyć.


